Madera

Atlantycka wyspa Madera, w przewodnikach turystycznych nazywana bywa: Ogrodem pośród morza, Atlantyckim rajem, Perłą Atlantyku, Wyspą kochanków, Wyspą wiecznej wiosny. Posiada rzadki i wspaniały klimat, w którym temperatura powietrza waha się od 17 °C zimą do 22 °C latem przy temperaturze wody w oceanie 17° ± 23°C.

Znana od wielu lat Fenicjanom jeszcze na początku XIV wieku wyspa była kompletnie niezamieszkała. W latach 1418-1420 rozpoczęła się kolonizacja wyspy przez Portugalczyków, którzy od porastających ją lasów, nadali jej nazwę Madeira co po portugalsku znaczy drewno. Wyspa w swojej historii dwukrotnie trafiła pod okupację brytyjską: pierwszy raz od 1801r do 1802r drugi raz od 1807r do 1814r. Spis powszechny przeprowadzony w 1991 roku wykazał, że stolicę Madery Funchal zamieszkuje 115.403 ludzi w tym 53.816 mężczyzn i 61.587 kobiet. Cały archipelag liczy 253.000 mieszkańców. Madera po powstaniu 25 kwietnia 1974 roku zapewniła sobie autonomię uznaną od 1976 roku. Regionalny Parlament na Maderze nie ma prawa unieważnić decyzji rządu, które zapadły w Lizbonie ani uchylić jedności wyspy z Portugalią.

Produkt krajowy brutto PKB wyniósł w 1999 roku 11,5 tysiąca EUR na jednego mieszkańca Madery, stanowi to prawie trzy razy więcej niż wartość PKB w Polsce.

Madera będąca największą wyspą z Archipelagu Madery dzieli odległość od Warszawy równa średnicy Księżyca. Wyspa w najdłuższym miejscu mierzy 57 km, w najwęższym 22 km. Zajmuje powierzchnię 741 km2 co oznacza, że jest prawie trzy razy większa od naszej wyspy Wolin. Pico Ruivo, będący zrębem stożka wulkanicznego, jako najwyższy szczyt sięga 1862 mnpm. Kształtem przypomina nieco Wschodni Szczyt Żelaznych Wrót w naszych Tatrach. Z uwagi na głęboko wcięte doliny i bliskość oceanu wysokość bezwzględna szczytu Pico Ruivo jest praktycznie równa wysokości względnej. Porównując Pico Ruivo do najwyższego w Tatrach całkowicie polskiego szczytu Kozi Wierch o wysokości 2291 mnpm mamy do czynienia z deniwelacją wynoszącą jedynie 580m względem schroniska w dolinie Pięciu Stawów Polskich lub 800m względem Hali Gąsiennicowej. Gór na Maderze nigdy nie objęło zjawisko zlodowacenia a erozja atmosferyczna skał granitowych, w temperaturach dodatnich przebiega bardzo powoli - stąd większość skał od czasu wypiętrzeń posiada ostre krawędzie a doliny raz ukształtowane zachowały formę litery "V" z bardzo spadzistymi, wręcz pionowymi urwiskami skalnymi.

Drugi co do wysokości szczyt to Pico do Arieiro - 1810 mnpm. Z obu szczytów rozciąga się wspaniały widok na otaczające wzniesienia i Ocean Atlantycki z pełną (360° ) linią horyzontu (!). To od koloru oceanu otaczającego wyspę wprowadzono dwa zewnętrzne, niebieskie, pasy na fladze Madery. Charakterystyczny czerwono-biały krzyż w centralnej części flagi Ordem dos Cavaleiros de Cristo, na żółtym tle, został zapożyczony z bandery statków kolonizujących wyspę. Kolor żółty został zaczerpnięty z obfitości kwitnących na wyspie kwiatów.

Wyspę okrywa płaszczem fascynująca różnorodność egzotycznej roślinności. Wzrok przykuwają różnorodnością kolorowe kwiaty, krzewy i drzewa, które rosną, kwitną i owocują przez cały rok. W każdym miejscu cieszą oko storczyki, prymule, lilie, hortensje, magnolie, różne drzewa z rodzaju Jacaranda i azalie drzewiaste. Niektóre gatunki są rzadkie i występują tylko na Maderze. Niektóre z roślin znajdując na wyspie sprzyjające warunki do wegetacji potrafią zagrozić rodzimej florze. Plagą na wyspie jest szybko rozmnażająca się roślina pnąca Passifloraceae znana pod nazwą męczennica miękka, która oplatając drzewa powoduje ich zamieranie. Posiada piękne kwiaty zapylane przez mrówki. Traktowana jest na Maderze jako chwast.

Na wyspie można odnaleźć zgrupowanie roślin określane jako: Laurissilva z przeważającą ilością trzech gatunków: Laurus Azorica (laurowiec azorski), Ocotea Foentes i Persea Indica. Prymitywna puszcza Laurissilva została objęta parkiem narodowym o powierzchni 15.000 ha co stanowi trzykrotnie większą powierzchnię od Białowieskiego Parku Narodowego obejmującego ochroną naszą Puszczę Białowieską. 2 grudnia 1999 roku Laurissilva została wpisana na listę "dziedzictwa światowego" UNESCO; na liście tej znalazła się już w 1977 roku wspomniana wcześniej Puszcza Białowieska.

W najodleglejszych zakątkach puszczy Laurissilva odnaleźć można długopazurzastego gołębia Columbia Trocaz Heinecken występującego wyłącznie na wyspie Madera. Gołąb żywi się jagodami drzewa Baga do Loureiro a dodatkowo pączkami krzewu Piorno. Ptak o populacji 2.700 sztuk, zaliczony został do gatunków zagrożonych. Od 1991 roku objęty został całkowitą ochroną gatunkową.

Turystę szokuje, że w puszczy Laurissilva drzewa rosną nie tylko w pozycji wertykalnej ale większość z nich przyjmuje pozycję horyzontalną wrastając w strome stoki górskie. Również zaskakuje fakt, że podczas wegetacji drzewa puszczy, dzięki kondensacji pary wodnej, wydzielają do otoczenia od 15 do 25 litrów słodkiej wody w ciągu każdego dnia.

Woda wydzielona przez puszczę Laurissilva oraz wody deszczowe są głównym źródłem słodkiej wody na wyspie. Mieszkańcy wyspy zbierają tą wodę do wybudowanych kanałów zwanych Levadas. Kanały wybudowane wzdłuż poziomic z lekkim nachyleniem kierują wodę z północnych części wyspy na tereny uprawne a w miastach do poszczególnych posesji. Cała wyspa opleciona jest około 2.150 km kanałów irygacyjnych, które lokalna ludność pieczołowicie utrzymuje w dobrym stanie technicznym i wysokiej czystości. Swój początek Levadas biorą wysoko w górach, często u podnóży wodospadów. Wodospad może stać się początkiem jednego kanału bądź dwóch skierowanych w przeciwnych kierunkach. Mieszkańcy Madery na przestrzeni kilku wieków wykonali olbrzymią pracę budując tak niecodzienny system akumulacji wody. Często przekuwali w skałach chodniki, które skracały długość trasy Levadas do tarasowych pól uprawnych. Ściśle według odwiecznego kalendarza, każdy z gospodarzy wie jakiego dnia może skorzystać ze swojej porcji wody, kierując ją za pośrednictwem specjalnych zastawek na swoje poletko.

Turyści szybko odkryli, że poruszanie się "szlakiem" Levadas niesie ze sobą olbrzymie walory turystyczne i nie jest przy tym męczące. Wykute w skałach tunele są na tyle obszerne aby móc konserwować prowadzący nim kanał co oznacza, że dostępne są również dla turystów. Część kanałów jest przekrytych płytami, które tworzą wygodny "chodnik" dla turystów, część zawieszona jest nad przepastnymi urwiskami i stanowi jedyną drogę do ich pokonania. Podczas wędrówek udało mi się zaobserwować w tych sztucznie wykonanych kanałach ryby (!) Z uwagi na deficyt słodkiej wody postanowiono zbudować wysoko w górach zbiornik retencyjny, dla którego jedynym źródłem wody byłby opady atmosferyczne. Po realizacji tej wielkiej inżynieryjnej inwestycji czekano wiele lat na jego napełnienie (!) .

Zupełnie inaczej ma się rzecz ze sztucznie wprowadzonymi na wyspę w XVIII wieku drzewami eukaliptusowymi, z których żadne nie wydziela wody do środowiska a każde konsumuje ponad 25 litrów wody na dobę. Drewno pozyskane z lasu eukaliptusowego służyło jako opał na potrzeby przemysłu cukrowniczego, pozyskującego cukier z trzciny cukrowej. Produkcja cukru i jego eksport przyczyniały się przez ponad dwa wieki do burzliwego rozwoju wyspy. Dziś pozostały tylko dwie cukrownie a wyspa rozwija się dalej wspaniale bazując na turystyce i przemyśle zorganizowanym w wolnocłowej strefie przemysłowej Zona Franca zlokalizowanej w pobliżu Canical. Aby zapewnić rozwój wyspy niezbędna jest energia elektryczna. Przy zachodniej granicy miasta Funchal działa elektrownia Electricidade da Madeira, zlokalizowana w pobliżu specjalistycznego nabrzeża portowego do rozładunku ciekłych węglowodorów i cementu dla sąsiadującej z elektrownią spółki akcyjnej przygotowującej mieszanki betonowe dla większości realizowanych budów na Maderze.

Mając na uwadze ochronę środowiska na Maderze uruchomiono szereg elektrowni wiatrowych, których moc w 1992 roku osiągnęła 2,64 MW. Wiatrownie firmy Nordtank, zlokalizowane na płaskowyżu, oddawały w tym czasie do sieci energetycznej 7.000.000 kWh w skali rocznej. Dziś elektrowni wiatrowych przybyło również w innych obszarach wyspy.

Nie byłoby rozwoju wyspy bez telekomunikacji. Cyfrowa łączność telefoniczna oparta jest o łącza satelitarne a dostęp do internetu operuje kilku rywalizujących ze sobą provider'ów.

Na wyspę, corocznie turystów zwabiają: noworoczne pokazy zimnych ogni, wielka parada karnawałowa, folklor targów rolnych (w rzadko odwiedzanej górskiej części wyspy) i kolorowo obchodzone święta patronów kościelnych miast portowych. W przeddzień kościelnego święta miasteczka Ribeira Brava, fotografując ulicę przybraną girlandami, oświetloną lampionami i zasypaną kwiatami uznałem, że najlepsze zdjęcie zrobię kładąc się na ulicznym bruku, co pozwalało ciekawie oddać perspektywę wąskiej ukwieconej uliczki i odpowiednio unieruchomić aparat do nocnego zdjęcia. Z przestrachem, dopiero po chwili zorientowałem się, że stoi za mną samochód i cierpliwie czeka aż zrobię zdjęcie. Przez myśl mi nie przeszło, że ulicy nikt dla ruchu nie zamknął i ktokolwiek odważy się gnieść kołami egzotyczne dla mnie kwiaty, które w Polsce spotkać można jedynie w kwiaciarniach.

Podobnie trudne do zrozumienia było dla mnie blokowanie tunelu przez auta zatrzymujące się kolejno pod strumieniem wyciekającej ze stropu wody. Jedni z kierowców myli auta inni cierpliwie czekali nie używając przy tym sygnałów dźwiękowych (!). Dodać trzeba, że w tunelu wykutym w skałach o długości blisko 1km, ruch był jednokierunkowy sterowany na przemian sygnalizacją świetlną a objazd praktycznie nie był możliwy. Nawet kierowca kabrioletu ze skórzaną tapicerką, przyblokowany na chwilę pod strumieniem wody przez auta ciężarowe, zupełnie nie protestował mimo, że wlało mu się do auta około 20 litrów wody.

Nie mniej zaskoczyli mnie robotnicy budujący drogę szybkiego ruchu, którzy podczas przerwy śniadaniowej zamiast do sklepu "wyskoczyli" na brzeg oceanu celem zebrania śniadania. Ich śniadanie stanowił przytwierdzony do skał, w strefie pływów, ślimak czaszołka Patella. Każdy z nich potrzebował około 20 minut aby zebrać 1/3 reklamówki ślimaków.

Kolejną atrakcją stolicy jest kolejka linowa Telefericos oddana do użytku 15 listopada 2000 roku funkcjonująca od 1000 do 1800. Dolny przystanek kolejki zlokalizowany jest tuż nad brzegiem oceanu w pobliżu Starego Miasta, a górna stacja położona jest w tropikalnych ogrodach Quinta do Prazer tuż obok kościoła Igreja do Monte około 580mnpm. W ośmioosobowej kabinie, austriackiej firmy Doppelmayr, można przez 15 minut "szybować" nad miastem niepostrzeżenie podglądając życie na prywatnych posesjach. Kolejka może przetransportować do 800 pasażerów w ciągu godziny, jednak nie wzbudza aż tak wielkiego zainteresowania i wiele wagoników przemieszcza się pustych. Z Monte w dół zjechać można po brukowanej drodze na wyplatanych z wikliny saniach o drewnianych płozach. Jest to kolejna turystyczna atrakcja, na fotografowanie której ma wyłączność tylko lokalny fotograf. Zdjęcie wykonane "załodze sań" u podstawy kościoła Monte, po błyskawicznej obróbce i odpowiednim oprawieniu, zostaje wręczone zdziwionym (co do wysokiej ceny) turystom na końca trasy zjazdu. Dzięki swojemu położeniu kościół Monte jest widoczny praktycznie z każdej ulicy Funchal. Wspaniała iluminacja kościoła umożliwia jego podziwianie przez turystów również nocą. Nie ma się co dziwić, że turyści, którzy dotrą do tak wyeksponowanego kościoła chcą zrobić jego zdjęcie. W praktyce okazuje się to rzeczą bardzo trudną. Mogąc oddalić się od fasady kościoła tylko o około 6 metrów nie można zapanować nad perspektywą i wszystkie pionowe linie bryły budynku na zdjęciu są silnie zbieżne do góry. Podczas pierwszej wizyty na Maderze zdjęcie próbowałem wykonać obiektywem o ogniskowej 28mm - nie byłem zadowolony. Podczas drugiej wizyty na Maderze uzbroiłem się w obiektyw o ogniskowej 16mm i też uzyskany efekt uważam za marny.

Kolejna atrakcja skierowana jest do wędkarzy. Właściciele wyspecjalizowanych jachtów motorowych z silnikami od 200 do 400 KM gwarantują udane połowy na białego i niebieskiego marlina, miecznika, tuńczyka, barakudy i wielu innych gatunków ryb oceanicznych. Za ułamek ceny jaką płaci za taką wyprawę wędkarz, na jacht motorowy dostać się może bierny obserwator, który również z rejsu wyniesie niezapomniane wrażenia. Podobnie można zaokrętować się na luksusowym współczesnym jachcie lub na wiernej kopii XV-wiecznej Santa Maria, żaglowca zbudowanego na Maderze w latach 1997-1998 o długości 22m, szerokości 7m, wyporności 102 i powierzchni żagli 192m2. Na odtworzenie wiernej kopii statku zużyto 320m3 drewna. Żaglowiec Kolumba stanowił nie lada atrakcję podczas EXPO-98 w Lizbonie, kiedy to podczas 25 dni postoju w porcie odwiedziło go 97.016 ludzi. Być może, że nie wszyscy zwiedzający zdawali sobie sprawę, że jedyna różnica w stosunku do statku Krzysztofa Kolumba to wyposażenie nowej jednostki w silnik Caterpiller o mocy 455 kW.

W pierwszym tygodniu każdego sierpnia, wyspa przeżywa najazd samochodów wyścigowych. W 2003 roku odbył się już 60 Rajd Madery. Jest to bardzo trudny rajd. Na kręte górskie drogi osypują się często odłamki skalne, których krawędzie ostre są jak brzytwa. Sam najechałem autem osobowym na niewielki kamień, który przeciął oponę w taki sposób, że nie nadawała się już do naprawy.

Dodatkowym utrudnieniem podczas rajdu, w obszarze płaskowyżu, są mgły. Właśnie zjawisko częstych mgieł sprawiło, że zrezygnowano z pierwszej lokalizacji lotniska na płaskowyżu budując je po części na lądzie i po części nad oceanem. 1/4 pasa startowego lotniska w Santa Cruz podparta jest na betonowych filarach zakotwionych w oceanie. Pierwotnie, kiedy pas startowy był znacznie krótszy, rzadko kiedy samolot lądował za pierwszym podejściem. Budziło to wśród pasażerów wiele emocji a po udanym "drugim" lądowaniu burzę oklasków dla precyzji pilota (!) .

Na zachód od stolicy wyspy Funchal znajduje się drugi co do wielkości na świecie klif zwany Cabo Girão. To pionowe urwisko wznosi się 580 m nad poziom oceanu i corocznie jest miejscem wielu tragedii zbyt śmiałych turystów... Na polskim wybrzeżu też występują klify, jednym z nich jest klif na wyspie Wolin w podmywanej górze Gosań liczącej 95mnpm.

U wybrzeży Madery na łowisku Câmara de Lobos odławiana jest na haczyk (!), endemiczna ryba Espada Preta zwana czarną espadą, żyjąca na głębokości 1.000m. Jak każda ryba głębinowa posiada długie szpilkowate zęby i duże soczewkowate oczy. Rybę tego gatunku odnaleziono jeszcze na łowisku w pobliżu Japonii. Tym samym poławiana jest tylko w dwóch miejscach na świecie.

Podczas ostatnich erupcji wulkanów, 400 tysięcy lat temu, na Maderze uformowały się jaskinie - Grutas de São Vicente. Spływające potoki płynnej magmy z kierunku płaskowyżu Paul da Serra do obecnej miejscowości São Vicente utworzyły wspaniały podziemny świat w niczym nie przypominający znanych nam jaskiń powstałych na terenach krasowych. Dla turystów w 1996 roku udostępniono 700m, oświetlonych chodników i komór jaskiń magmowych. Dla porównania, w Dolinie Kościeliskiej udostępniono do zwiedzania 450m chodników jaskini Mroźnej a w Górach Świętokrzyskich możemy zwiedzić tylko 145m jaskini Raj. Nie odnajdziemy w tych jaskiniach nacieków skalnych typu stalaktyty, stalagmity czy stalagnaty. Powierzchnia stropu jaskiń potrafi mieć jednak bajeczną fakturę ociekającej, gorącej czekolady, a dna jaskiń przypominają powierzchnię spływającego w upalny dzień asfaltu z polskich dróg. W jaskiniach odnaleziono zupełnie nieznane formy życia.

Mając dostęp do internetu możemy podejrzeć życie w stolicy wyspy i naocznie przekonać się jaka jest pogoda. Obrazy: panoramy miasta Funchal oraz portu widziane przez dwanaście kamer, dostępne są pod adresem: http://www.madeira-web.com/camera/cam-01.html. Nieruchomy, kolorowy obraz odświeżany jest co 10 minut.

Na wyspie odnalazłem kilku osiadłych na stałe Polaków. Są nimi Bożena Borecka pracująca od 22 lat nad nowymi odmianami storczyków, Matylda Salta urodzona w Warszawie - studentka medycyny, Kot Kotecki prowadzący teatr dziecięcy w Funchal, Paweł Sadłowski - skrzypek , Mikołaj Lewkowicz - wiolonczelista. Dużą niespodzianką było spotkanie ze świetnie mówiącą po polsku Serbką - Nataszą, która w "Mistrzostwach Świata w Rozciąganiu Harmonii" zdobyła pierwsze miejsce. Dodać trzeba, że te mistrzostwa zorganizowane były przez Radio dla Ciebie 15 sierpnia 1999 roku w Grodzisku Mazowieckim. Jaki ten Świat jest mały !

Wymieniając Polaków związanych z Maderą koniecznie trzeba wymienić jeszcze trzy postaci.

Mówi się o tym, że Władysław III Wareńczyk nie poległ podczas szarży na obwarowane fortyfikacjami polowymi ugrupowanie janczarów osłaniających sułtana tureckiego na polach pod Warną (10 listopada 1444 roku) lecz, że król nie zginął, że ocalał z pogromu i... osiadł na Maderze. Wiara w szczęśliwe ocalenie króla była powszechna. Żadne badania archeologiczne nie potwierdziły tej informacji, pierwsze natrafienie na wyspie na szczątki zwłok posiadające po sześć palców u stóp potwierdzi tą, dziś jedynie chętnie opowiadaną legendę.

Drugą znaną postacią mieszkającą na Maderze był Józef Piłsudski. W posiadłości Quinta Bettencourt, na terenie której Piłsudski mieszkał od 21 grudnia 1930 roku do 23 marca 1931 roku, obecni właściciele zdążyli przyzwyczaić są do turystów, którzy nalegają na wejście do środka. Polacy najczęściej uzyskują zgodę jedynie na zwiedzenie części parkowej ogrodu. W 1934 roku, w Funchal, odsłonięto tablicę na pamiątkę pobytu Wodza na wyspie.

W centrum Funchal Polak Jan Paweł II ma wystawiony spiżowy pomnik. Portugalczycy odsłonili ten piękny pomnik w rok po wizycie papieża na Maderze.

Drugą co do wielkości wyspą archipelagu jest Porto Santo o powierzchni 42 km2 (11km x 6km) i najwyższym wzniesieniem Pico do Facho 517 mnpm. Ze swoimi rozległymi piaszczystymi plażami stanowi konkurencję dla kamienistych plaż Madery. Największe miasto wyspy to Vila Baleira, drugie to Camacha. Obie wyspy łączy linia promowa (75km w 2 godz. 45 min) Porto Santo Line, kursująca raz na dobę przez sześć dni w tygodniu (za wyjątkiem wtorków) (współrzędne portu to: 33°16'50" i 16°18'30"). Wyspa posiada własne lotnisko i utrzymuje regularne połączenia lotnicze (małymi samolotami śmigłowymi i turbośmigłowymi chopper'ami ) z Santa Cruz.

W lokalnym muzeum w Vila Baleira odnaleźć można piece do wytopu srebra. Przypominają one swoją budową dymarki świętokrzyskie. Na ścianie kościoła w Vila Baleira ułożona jest sakralna mozaika z około 220 wymalowanych kafelków. Nigdzie w Portugalii ani na Maderze nie odnalazłem tak dużego ceramicznego obrazu.

Inne wyspy archipelagu to: Baixo, Cima z latarnią morską, Ferro, Chão, Deserta Grande ze szczytem Pedregal 442 mnpm stanowiąca w 1/3 ścisły rezerwat przyrody, Bugio wyniesiona do 384 mnpm i objęta od maja 1990 roku ścisłym rezerwatem w całości, Mole, Farol z latarnią morską, Fonte da Areira, Agostinho, Fora, Cenouras i Meio. Wszystkie z wymienionych wysp mają charakter pustynny, w większości brak jest szaty roślinnej. Na wyspach nie występują zbiorniki ani źródła wody słodkiej.

Na Maderze byłem dwukrotnie:
pierwszy raz przez miesiąc w 1993 roku,
drugi raz przez trzy tygodnie w 2003 roku.

Sławomir Bułajewski


Powrót do tekstów
Powrót na stronę główną