Muzeum Techniki

527 UTC

Każdy kto zwiedza Muzeum Techniki w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie idąc na pierwsze piętro do planetarium musi skorzystać ze schodów a tam na półpiętrze przejść obok śladów pozostawionych przez krótkofalowców. Na ścianie umieszczone są dwie duże mapy: jedna przedstawia strefy czasowe a druga Polskę podzieloną na 9 okręgów wraz z opisem, z którego odklejono wiele liter, w tym te mówiące o "jakimś" Związku....

W kącie podestu schodów za przeszkloną ścianą wydzielona jest przestrzeń z własnym oknem, o powierzchni około 6-7m2. W pomieszczeniu dominuje przeszklona szafa a obok niej na biurku transceiver KENWOOD TS-520 wraz z kluczem sztorcowym, mikrofonem, dodatkowym VFO i zewnętrznym głośnikiem. Wprawne oko rozpozna, że w szafie zabudowany został lampowy stopień mocy oparty najprawdopodobniej o lampy GU-81. Setki zwiedzających Muzeum Techniki przechodzą codziennie (z wyjątkiem poniedziałków) obok dwóch pucharów, w głębi na biurku widzą okazały kryształ. Te przy przejściu to: puchar prezesa ZOW PZK Warszawa dla najlepszej radiostacji klubowej w zawodach "Maraton Warszawski 1984 rok", drugi zdobyty za 3-krotne zajęcie I miejsca w zawodach "Tydzień Warszawy" w latach 1976, 1977 i 1978 roku. Przywieszka na trzecim pucharze nie jest niestety czytelna poprzez szybę. W radiochack'u wyeksponowanych jest 29 dyplomów i kilka proporców. Na ścianie za transceiver'em umieszczony jest zegar, którego wskazówki wiele lat temu zatrzymały się na godzinie 527.

Teraz, kiedy 165 m nad poziomem Placu Defilad, na 42 piętrze Pałacu Kultury i Nauki, zamontowany został ZEGAR MILENIJNY, którego cyferblat o średnicy 6,3m czytelny jest z odległości 6,5 km, powinniśmy zadbać o to, aby zegar amatorskiej radiostacji krótkofalowej SP5PMT (SQ5Z), w Klubie łączności PZK przy Muzeum Techniki NOT w Warszawie ponownie zaczął odmierzać czas. Sprawmy, aby miejsce zajęte wiele lat temu przez krótkofalowców w centralnym punkcie Warszawy, stało się dziś wizytówką Polskiego Związku Krótkofalowców w stolicy i w świecie.

Co więcej krótkofalowiec powinien wiedzieć o Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie ?

Wysokość PKiN zamieszczana w przewodnikach określana jest na 230m 68cm, w tym wysokość samej iglic stanowi 43m. Nie tak dawno temu, przy użyciu helikoptera, czubek iglicy został przebudowany. Warszawiacy z przejęciem przyglądali się wielomiesięcznej pracy ludzi na tak dużej wysokości. Akcja z powietrza, pierwsza nieudana z powodu zbyt dużego wiatru i druga zakończona sukcesem, zapierała dech w piersiach, najczęściej przypadkowym gapiom czekającym na autobus czy tramwaj; sam zapatrzyłem się na helikopter, który próbował utrafić w "punkt" nowym masztem antenowym i... dopiero klaksony aut stojących za mną uzmysłowiły mi, że zablokowałem ruch na ulicy Marszałkowskiej.

Posadowienie ponad kulą wieńczącą iglicę, nowego masztu z antenami nie wywołało żadnych protestów. Nikt z Warszawiaków mieszkających w pobliżu iglicy PKiN, z której nadawane są programy TV, naprawdę z dużą mocą, nie zgłaszał pretensji co do rozbudowy systemu anten. Rzeczą oczywistą dla wszystkich jest fakt, że telewizyjny maszt nadawczy dla Warszawy powinien być wyższy przynajmniej o 100-150m i zlokalizowany nie w centralnym punkcie miasta lecz na jego obrzeżu. Znaleziono takie miejsce na północ od stacji kolejowej Warszawa-Wesoła w Kępie Olbrychtowskiej. W promieniu 3 km od wybranego miejsca nie ma żadnej posesji prywatnej.
Być może artykuły o konieczności takiej inwestycji zamieszczane w prasie podczas montażu anten uspokoiły Warszawiaków.

Á propos jaką wysokość ma obecnie PKiN?

Sławek-SP5QWJ

"MK QTC" marzec 2001 rok


Powrót do tekstów
Powrót na stronę główną