Dumny jestem, że mieszkam na terenie posiadającym bogatą historię sięgającą I wieku przed naszą erą. Na północnym obszarze obecnego Milanówka znajdowała się jedna z największych osad zajmująca się hutnictwem żelaza. Wykopaliska i badania archeologiczne potwierdziły istnienie 20 tysięcy dymarek.
Wszystkie dymarki były typu celtyckiego a do wytopu żelaza z rudy darniowej używano węgla drzewnego jako paliwa i środka redukcyjnego oraz naturalnego topnika – wapnia. Z jednego pieca wytapiano około 20 kg żelaza gąbczastego, z którego przez przekuwanie otrzymywano stosunkowo czyste żelazo wolne od domieszek siarki. Dzięki lokalizacji osad hutniczych u zbiegu trzech puszczy zwanych obecnie: Puszą Kampinoską, Puszczą Jaktorowską i Puszczą Młochowską (pod Młochowem odkryto piec garncarski z II w. n.e.), nie było kłopotu z pozyskiwaniem drewna do jego suchej destylacji celem otrzymania węgla drzewnego.
20.000 wytopów po 20 kg żelaza daje nam łącznie około 400 ton żelaza wytopionego w Milanówku a przecież
podobne hutnicze osady znajdowały się na terenach obecnych wsi: Biskupice, Pęcice, Pażniew zajmując
obszar ponad 300 km². Wraz z dymarkami odkrytymi w 1967 roku w obecnych Falentach nad rzeką
Raszynką łączną ilość dymarek szacuje się na 100 tysięcy. Było to obok hutniczego okręgu świętokrzyskiego z
centrum w Nowej Słupi, zajmującego obszar około 800 km², największe zgrupowanie pieców hutniczych w Europie.
Z wyprodukowanego żelaza wykuwano broń, głównie miecze, groty i blaszane okucia tarcz.
Metalurgią zajmował się lud, żyjący przez blisko 600 lat na obecnym obszarze Polski (bez Pomorza i Mazur) sięgający aż po Lwów, zwany pierwotnie jako Lugimerowie, Luggutowie, później Hasdingowie i kolejno Wandalowie. Ich kolebką był prawdopodobnie Półwysep Skandynawski i północna część Półwyspu Jutlandzkiego. Podręczniki, z których uczyliśmy się historii okresu przed powstaniem państwowości polskiej mówią, że byli to Prasłowianie. Mapy Klaudiusza Ptolemeusza z lat 142-147 naszej ery pokazują tereny na zachód od Wisły jako Germanię. Fakt ten był wykorzystywany w nazistowskiej propagandzie co tłumaczy dlaczego pomija się w szkolnych podręcznikach ponad tysiąc lat historii.
Możemy przypuszczać, że to właśnie mieszkańcy osad hutniczych nadali szereg obowiązujących do dzisiaj nazw geograficznych w tym nazwę rzece przepływającej na północ od Milanówka – Rokitnicy i miejscowości Rokitno. Rokita to gatunek krzewiastej wierzby rosnącej na bagnach, ale także imię diabła, który "w starych wierzbach wysiaduje".
W latach 1974-1975 i 1987-1988 podczas prowadzonych w Milanówku wykopalisk poza opisanymi dymarkami odkopano pozostałości budynku produkcyjnego, relikty budynku mieszkalnego o zrębowej konstrukcji, trzy wolnostojące piece wapiennicze, groby psów, groby koni oraz ślady wielu obrzędów rytualnych np.: czaszkę młodego konia a pod nią osełkę i żużel, czaszkę jelenia z dziwnie obciętym porożem, w kilku dymarkach znaleziono piękne ozdobne szpile. Część eksponatów z prowadzonych wykopalisk umieszczono w MUZEUM STAROŻYTNEGO HUTNICTWA w Pruszkowie (przy ul. Jana Pawła II nr 2, tel.: 758-72-66). Większość odsłoniętych dymarek przykryto ziemią i zwrócono obszar wykopalisk rolnikom.
Władze miasta w wydawanych folderach o Milanówku milczą o dawnej osadzie hutniczej. Tylko silnie zażelaziona woda z ujęć wody podskórnej jest śladem obecności rudy darniowej. Jeszcze użytkownicy telefonów komórkowych i krótkofalowcy poruszający się po terenach z ukrytymi dymarkami stwierdzają anomalie propagacji fal radiowych.
Po co organizować festyny hutnicze, demonstrować turystom wytopy żelaza w dymarkach, nagłaśniać informację, że to właśnie w Milanówku już przed narodzinami Chrystusa stosowano topniki do wytopu żelaza, skoro już niedługo - nasypy projektowanej autostrady Londyn-Moskwa skutecznie zamaskują osady hutnicze, wapienniki, miejsca pochówku, studnie plecionkowe, pracownie bursztyniarskie (te ostatnie w Biskupicach pod Brwinowem).
Mazowieckie centrum hutnictwa istniało do IV wieku naszej ery, kiedy to Wandalowie w 406 roku n.e. ruszyli na podbój Państwa Rzymskiego. W 409 roku dotarli do Hiszpanii. W 429 roku podbili północną Afrykę, gdzie założyli państwo Wandalów i Alanów ze stolicą w Kartaginie kwitnące aż do 477 roku. Utworzone państwo obejmowało Mauretanię, wyspy Morza Śródziemnego wraz z Sardynią, Korsyką (miałem okazję zwiedzić w 2003r) i czasowo Sycylią. W 455 roku złupili Rzym a zdobyte skarby przewieźli do Kartaginy, którą zwiedzałem w 2004r odszukując mieczy wykutych z milanowskiej stali pośród wystawianych tam eksponatów. Pokonani zostali w VI wieku przez cesarza bizantyjskiego Justyniana w dwóch bitwach pod Kartaginą i Trikameronem (533 rok).
Sławomir Bułajewski
Lit.:
1. "IMPERIUM ŻELAZA" Aneta Prymaka Gazeta Wyborcza Stołeczna 13-14 września 2003 roku
2. MUZEUM STAROŻYTNEGO HUTNICTWA w Pruszkowie http://muzeum.miasto.pruszkow.pl/
2. "MAZOWIECKA ATLANTYDA" Wojciech Jóźwiak http://www.taraka.pl/index.php?id=mazatlan.htm
3. "WANDALOWIE - STRAŻNICY BURSZTYNOWEGO SZLAKU" http://www.pma.pl/wandalen/rau.htm
| Oficjalna strona Władz Miasta Milanówka: | http://www.miasto.milanowek.pl/ |
|---|---|
| Folder o Milanówku: | http://www.milanowek.pl/pliki/folder.pdf |
| Towarzystwo Przyjaciół Milanówka: | http://tmm.milanowek.webpark.pl/ |
Copyright © by Sławomir Michał Bułajewski 1995-2005
Rozpowszechniane niniejszego tekstu lub jego części,
zarówno w zapisie elektronicznym jak i mechanicznym,
-z wyjątkiem cytatów w artykułach i przeglądach krytycznych-
wymaga pisemnej zgody Wydawcy.